123

Attention! The website uses cookies to offer you better browsing experience. Find out more on Privacy Policy. Now your browser has blocked cookies. This information will be displayed until you enable cookies in your browser.
I understand and accept cook­ies!
*
:
s
  • Enter a search keyword or file number in the format XXXX-XXXX.
  • Use nouns in the nominative case in the singular form.
  • The upper and lower of letters are not distinguished.
  • You can use the operator OR. Eg. dog OR cat to search for all files containing in the description the word dog or the word cat.
  • If you do not use the operator OR and you type a few words, it will be searched the files containing in the description all search terms.

Turn off the showing of this information.
s

Niezbę­dnik po­dróż­ni­ka – In­die

Na stro­nie pho­to-voya­ge.pl za­mie­szczo­ne są dzien­ni­ki z na­szych po­dró­ży (nie­ste­ty brak cza­su nie po­zwa­la na ich uzu­peł­nia­nie na bie­żą­co), je­dnak mó­wią one nie­wie­le o or­ga­ni­za­cyj­nych aspek­tach wy­praw. Po­nie­waż czę­sto pa­da­ją py­ta­nia o róż­ne szcze­gó­ły tech­nicz­ne, po­sta­no­wi­liś­my tu wspo­mnieć o nie­któ­rych z nich.

Do­ku­men­ty, pie­nią­dze i wi­za

Że­by zło­żyć wnio­sek wi­zo­wy do In­dii trze­ba do­łą­czyć ko­pię bi­le­tu lot­ni­cze­go. We wnios­ku wi­zo­wym war­to za­zna­czyć op­cję wi­zy wie­lo­krot­nej na sześć mie­się­cy. A nóż tak się wam spo­do­ba, że wró­ci­cie tu za trzy mie­sią­ce, al­bo zde­cy­du­je­cie się pod­czas po­by­tu w In­diach wy­sko­czyć np. do Ne­pa­lu.

Pa­szport na­le­ży mieć zaw­sze przy so­bie. Jest to klu­czo­we dla bez­pie­czeń­stwa po­dró­ży. Od­ra­dzam zo­sta­wia­nie go w ho­te­lu czy w de­po­zy­cie. Zda­rzy­ło się, że by­liś­my le­gi­ty­mo­wa­ni przez lo­kal­ną po­li­cję, kie­dy od­da­li­liś­my się od cen­trum któ­re­goś z więk­szych miast. Po­le­cam to­reb­ki przy­pi­na­ne do cia­ła dwo­ma pa­sa­mi – przez ra­mię i w pa­sie. Są płas­kie, więc moż­na je no­sić pod ubra­niem. Je­śli zde­cy­du­jesz się na „ner­kę”, zwróć uwa­gę, by mia­ła za­pię­cie na klam­rę (naj­le­piej me­ta­lo­wą), nie za­trzask, któ­ry oso­ba sto­ją­ca za to­bą mo­że od­piąć je­dną rę­ką lub któ­ry po pro­stu mo­że nie wy­trzy­mać upa­łów :-). Jesz­cze lep­szym roz­wią­za­niem wg mnie jest głę­bo­ka bocz­na kie­szeń w spod­nia­ch za­pi­na­na na za­mek.

W wie­lu kra­jach Af­ry­ki i Az­ji, w tym w In­diach, zwyk­le przy re­je­stra­cji go­ści w ho­te­lach zwy­cza­jem jest kse­ro­wa­nie pa­szpor­tu. Zda­rza się, że punkt kse­ro jest dwie uli­ce da­lej, a ob­słu­ga ho­te­lu cze­ka, aż mu się uzbie­ra ich kil­ka­na­ście, by się po­fa­ty­go­wać. Po­nie­waż zo­sta­wia­nie pa­szpor­tu w ob­cych rę­kach nie jest dob­rym po­mys­łem, czę­sto oka­zu­je się, że mu­sisz sie­dzieć na re­cep­cji lub w pun­kcie kse­ro przez kil­ka­dzie­siąt mi­nut, za­miast roz­ko­szo­wać się zim­nym pry­szni­cem lub ru­szyć na fo­to­gra­ficz­ne ło­wy. Dla­te­go war­to wziąć ze so­bą ty­le kse­ro­ko­pii pa­szpor­tu, ile ho­te­li pla­nu­jesz od­wie­dzić (po­trzeb­na jest stro­na z da­ny­mi oso­bo­wy­mi oraz stro­na z wi­zą). Oszczę­dza to fa­ty­gi i ob­słu­dze, i to­bie, więc obie stro­ny są za­do­wo­lo­ne. Ob­słu­ga ho­te­li, w któ­rych by­liś­my, by­ła za­chwy­co­na na­szym po­mys­łem.

War­to też wspo­mnieć o pie­nią­dzach. Wa­lu­tą w In­diach jest ru­pia. Je­den do­lar, to mniej wię­cej 60-65 ru­pii. Li­tro­wa bu­tel­ka wo­dy ko­sztu­je 20 ru­pii, por­cja ry­żu w re­stau­ra­cji – 90 ru­pii. Oczy­wi­ście na­le­ży za­brać do­la­ry, ewen­tual­nie eu­ro, zło­tó­wek nie wy­mie­ni­my. Ban­ko­ma­ty moż­na zna­leźć w każ­dym więk­szym mie­ście, dzia­ła­ją bez prob­le­mu ze wszyst­ki­mi kar­ta­mi, któ­re mie­liś­my. Pro­wiz­ja za wy­pła­tę by­ła po­ró­wny­wal­na do ko­sztów prze­wa­lu­to­wa­niu (ze zło­tó­wek na do­la­ry i z do­la­rów na ru­pie) przy pła­ce­niu kar­tą. Naj­le­piej opie­rać się na dwóch fi­la­rach i mieć ze so­bą i do­la­ry, i kar­tę do ban­ko­ma­tu.


Le­kar­stwa i kos­me­ty­ki w po­dró­ży

Po­pu­lar­na jest opi­nia, że w In­diach ap­te­ki są na każ­dym ro­gu. Cóż, to praw­da, jest ich cał­kiem spo­ro. Wy­glą­da­ją z re­gu­ły jak na po­niż­szym zdję­ciu:

Ap­te­ka w Del­hi. In­die.


Gdzieś we wnę­trzu być mo­że pra­cu­je lo­dów­ka, w któ­rej scho­wa­ne są le­ki naj­bar­dziej wraż­li­we na tem­pe­ra­tu­rę, re­szta le­ży na pół­kach w tem­pe­ra­tu­rze do­cho­dzą­cej do 40 stop­ni. Weź ze­staw pod­rę­cznych le­karstw i środ­ków opa­trun­ko­wych. Za­o­szczę­dzisz czas. Zwła­szcza środ­ki opa­trun­ko­we są po­trzeb­ne wte­dy, kie­dy się ska­le­czysz, a nie wte­dy, gdy za ro­giem jest ap­te­ka. No i kie­dy do­pa­dnie was bie­gun­ka, to nie bę­dzie­cie biec do na­stęp­ne­go ro­gu, tyl­ko do toa­le­ty :-).

W na­szej ap­te­czce znaj­du­ją się (m.in.):
  • le­ki prze­ciw­bó­lo­we i prze­ciw­za­pal­ne, na gar­dło i prze­zię­bie­nie – w ho­te­lach i re­stau­ra­cjach w In­diach dzia­ła zwyk­le kli­ma­ty­za­cja, a róż­ni­ca tem­pe­ra­tur mię­dzy uli­cą, a ho­lem ho­te­lo­wym mo­że wy­no­sić na­wet 15-20 stop­ni. Bar­dzo łat­wo jest prze­zię­bić gar­dło,
  • an­ty­bio­tyk o sze­ro­kim spek­trum dzia­ła­nia, le­ki na bie­gun­kę,
  • środ­ki od­ka­ża­ją­ce do rąk, środ­ki od­ka­ża­ją­ce ra­ny (np. octe­ni­sept lub wo­da utle­nio­na),
  • pla­stry (w tym na od­cis­ki),
  • krem z fil­trem.


Inne ważne sprawy

Nie zapomnij też o ubez­pie­cze­niu, zo­staw u ko­goś w ro­dzi­nie wy­kaz miejsc z przy­bli­żo­ny­mi da­ta­mi i miej­sca­mi po­by­tu (a naj­le­piej na­miar na fir­mę, z któ­rą je­dziesz). Tę sa­mą in­for­ma­cję wy­dru­kuj i włóż do wszys­tkich to­reb, to­re­be­czek i ple­ca­ków, któ­re za­bie­rasz. Weź pod uwa­gę fakt, że je­śli coś zgu­bisz, al­bo zo­sta­wisz, to być mo­że nie od­zys­kasz te­go nie dla­te­go, że ktoś ci to za­bie­rze, ale dla­te­go, że nie bę­dzie miał ko­mu od­dać. Więc daj zna­laz­cy szan­sę :-).

Weź taśmę kle­ją­cą (naj­le­piej wodo­od­por­ną), klej, no­życz­ki, dłu­go­pi­sy (na­wet kil­ka). Weź ko­nie­cznie prze­dłu­żacz ele­ktrycz­ny (naj­le­piej z kil­ko­ma gniaz­da­mi). Zorien­tuj się ja­kie­go ty­pu gniaz­da są w kra­ju do­ce­lo­wym i za­opatrz się w po­rzą­dny ada­pter (ale za­in­we­stuj w to, nie ku­puj by­le cze­go, bo roz­pa­dnie się pier­wsze­go dnia :-)).

Wie­le osób ja­dąc w po­dróż w tro­pi­ki ma dy­le­mat – prać, czy nie prać. Je­śli chcesz prać, weź sznu­rek do su­sze­nia i środ­ki do pra­nia (nie zapomnij o kla­mer­kach :-)). Pla­sti­ko­wa mis­ka też się mo­że przy­dać. Mo­że więc wziąć ty­le ubrań, by nie ro­bić pra­nia? Na­szym zda­niem nie, ale mo­żesz też sko­rzy­stać z pral­ni usłu­go­wych (je­dnak nie wszę­dzie je znaj­dziesz). Po­za tym ra­czej nie uchro­nisz się przed desz­czem, a ubra­nia zmo­czo­ne i tak wy­ma­ga­ją wy­su­sze­nia, ina­czej za­tęch­ną. Np. w oko­li­cach Za­to­ki Ben­gal­skiej, wil­got­ność po­wie­trza by­ła ta­ka, że ubra­nia w tor­bach by­ły wil­got­ne :-). Więc le­piej mniej ubrań, (bę­dzie lżej) i na­sta­wić się na pra­nie.

W na­stęp­nych ar­ty­ku­łach do­wiesz się jak ra­dzi­my so­bie pod­czas da­le­kich po­dró­ży z apa­ra­ta­mi i sprzę­tem te­le­fo­nicz­nym.

Ze­spół 3n, Ko­sza­lin, styczeń 2019




News

2150-0090; 367 x 150; ornament
J

FG,

2150-0100; 100 x 100; yin, yang, yin yang symbol
J

FG,

2150-0105; 98 x 98; yin, yang, yin yang symbol
J

FG,

2150-0200; 115 x 150; shamrock, trefoil, clover, symbol, happiness, prosperity
J

FG,

2150-0205; 150 x 150; trefoil, clover, symbol, happiness, prosperity
J

FG,

2150-0500; 150 x 150; vitruvian man, humanism, science
J

FG,

2150-0100; 150 x 150; ornament, corner
J

FG,

2150-0110; 150 x 150; ornament, corner
J

FG,

2150-0500; 190 x 280; ornament, frame
J

FG,

2150-0510; 190 x 280; ornament, frame
J

FG,

2150-0520; 190 x 280; ornament, frame
J

FG,

2150-0530; 190 x 280; ornament, frame
J

FG,

2150-0540; 190 x 280; ornament, frame
J

FG,

2150-0550; 190 x 280; ornament, frame
J

FG,

2150-0560; 190 x 280; ornament, frame
J

FG,

2150-0570; 190 x 280; ornament, frame
J

FG,

« 1 2 3 4 »

More news